Blog > Komentarze do wpisu

Lubię

Wybrałyśmy się wczora po południu z dziećmi do sklepu na I. Nie na zakupy, bo w takim wypadku nie targałabym dzieci. Ot, Patrycja bardzo polubiła kącik zabaw dla dzieci, więc uznałam, że wyprawa tam raz na jakis czas, to jakieś urozmaicenie. Doszłam tam do wniosku, że można nie lubić mebli, które tam sprzedają, albo stylu urządzania jaki lansują, ale nie da się nie lubić ich stylu handlowania :) Te udogodnienia dla dzieci na kazdym kroku, te pacynki przy kasie, kącik zabaw w restauracji. Spędziłysmy tam miłe popołudnie, troche konsumując, ale przede wszystkim bawiąc się. Bo dla dzieci nie ma większej atrakcji niz pobawić sie zabawkami innymi niż mają w domu (przynajmniej dla moich). Chociaż dziewczyny oczywiście zabrały ze sobą ulubione maskotki i zabawki: Madzia dwa pluszowe misie, Patrycja pieska The Dog i Kota ze "Shreka" by McDonald's :) I to tez było super, bo żadna nawet nie jęknęła, że chce wyjść ze sklepu z jakąś nową zabawką. Za to huśtały swoje zabawki, spuszczały ze zjeżdżalni, a potem same zjeżdżały. Madzia łapała misie na zjeżdżalni ("łape! łape! jus!" ;) A ja zrobiłam rozeznanie w zabawkach pod kątem Bożego Narodzenia :D

A za jakiś rok, zostawię obie w Smaland pod opieką milych pań, a sama pójdę się poszwendać. Pooglądac bibeloty, kupić jakiś drobiazg i to juz będzie pełnia szczęścia ;)

 

Ze trzy dni temu pomyslałam sobie, że pogoda taka sobie, ciągle zimno, a ja na szczęście nic do tej pory nie złapałam. Nastepnego dnia wieczorem rozbolało mnie gardło, wczoraj zaczęłam tracić głos, a dziś obudziłam się bez głosu. I tu muszę oficjalnie przyznac, że lubię moją przychodnię. Poszłam dziś rano i zostałam w ciagu pół godziny przyjęta. Obsługa jest zawsze miła i tylko czasem do terminów przyjmowania dzieci miewam zastrzeżenia. Ale z moich obserwacji wynika, że ludzie dużo chętniej idą z dzieckiem do lekarza niż ze sobą. Biorąc pod uwage, że jest tam zawsze jeden lekarz rodzinny i jeden lekarz pediatra, to pediatra ma zawsze większy tłok pod gabinetem.

Diagnoza dla mnie na dziś: wirusowe zapalenie krtani. Zalecenia: dużo pić, mało mówić (a najlepiej wcale :))

piątek, 15 października 2010, ange761

Polecane wpisy

Komentarze
2010/10/15 10:56:50
witam w klubie, i to podwójnie:)
1. tez wczoraj bylam w sklepie na I. bez dziecia, ktore szczesliwie w placowce, ale z mezem. niestety polowy rzeczy z krotkiej listy zakupowej nie bylo, bylo za to zimno, bo trwa remont. zjedlismy obiad, wypilismy darmowa kawe (lubie :-) ), kupilismy materac do lenowego lozka i tez bylo fajnie.
2. glosu nie mialam 4 dni, powoli odzyskuje, ale jeszczcze chrypie. no i u mnie tchawica. ale u meza i tchawica, i krtań.
-
2010/10/15 11:07:39
Zielona, mój mąz nie przepada za I. jedyne co mu sie tam do tej pory spodobalo to łózko, które kupilismy Patrycji, ale tylko do czasu kiedy musiał je wtargac do domu a potem skręcić :D Ja lubie restaurację i rózne uzyteczne drobiazgi, choc widziałabym u dzieci komode do kompletu do łózka.
Własnie myślac o Tobie udałam sie do lekarza. Gdyby to był tylko ból gardła, to moze sama bym to zwalczyła, ale jak straciłam głos, wolałam nie ryzykować.
-
2010/10/15 11:16:36
moj maz I. nie znosi. nie znosi tam jezdzic, bo daleko od nas bardzo, a do tego wiecznie drogi rozkopane (w jedna strone godzine jedziemy, w korkach) i jeszcze remont w srodku. nie znosi jakosci mebli. nie znosi majsterkowania, wiec jak ma skrecic cos, to sie robi bladozielony. do kilku malych zakupow dal sie przekonac, bo sa mocno tymczasowe (np. tenze materacyk, ktory ulegnie zasikaniu i trzeba go bedzie wymienic). a ja i tak zamierzam naczynia i drobiazgi do kuchni oraz jakies bibeloty w I. kupowac.

widac wystarczajaco szybko z lekarzem zadzialalas i obeszlo sie bez antybiotyku.
-
2010/10/15 11:19:57
to mamy podobnych mężów :D ja tez kupiłam komplet garnków w I. w zeszłym roku i ręczniki, które sie bardzo dobrze sprawują i po roku nie straciły koloru ani im sie zawieszki nie pourywaly, co sie nagminnie zdarza recznikom kupowanym w innych sklepach drożej. owszem, częśc rzeczy z I. jest tymczasowa, ale zgadzam sie (chyba z Natamamą), że nawet ta tymczasowśc ma urok. dla mnie to oznacza regularną zmiane wystroju :)
-
2010/10/15 11:21:43
a co do choroby, to wirus, wiec antybiotyk i tak by mi nie pomógł, a lekarz wręcz mi powiedział, ze by zaszkodził.
-
2010/10/15 13:22:13
Ja bardzo lubię I. Mamy stamtąd kanapę (sprawdza się) regały w gabinecie (bez minusów) i furę drobiazgów, głównie kuchennych. No i zabawki :D
Co z tą krtanią, no... U nas pomór, u Zielonej pomór, u Naty mały pomorek, teraz wy... Czy można się zarazić przez internet? :)
-
2010/10/15 13:36:43
Asiu, jakby mało było mojej choroby Patrycja tez od kilku dni kaszle. Dzis zostala w domu i waham sie, czy jej jednak nie zawlec do lekarza jutro albo w poniedziałek.
-
2010/10/15 13:44:21
tez zaczynam podejrzewac, ze to sie droga internetowa roznosi...

Ange, ktore garnki masz z I.? potrzebuje zakupic, zwlaszcza jakis duzy i wysoki.
-
2010/10/15 14:22:25
Zielona, takie: www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60139363. Dokupiłam sobie jeszcze do tego pokrywkę na patelnię.
Ale tych garnków nie polecam. Jakies takie plamy mi sie w nich porobiły i generalnie straciły urodę. poza tym dopiero po zakupieniu doczytałam w ulotce, ze nie powinno sie w nich przechowywac jedzenia. co niby mam zrobic z 4 litrami rosołu? porozlewac do słoików?
patelnia jest ok i bardzo dobrze sie trzyma.
Nawet w I. w pewne rzeczy lepiej zainwestowac konkretny pieniądz.
-
2010/10/15 15:48:19
dolaczam do pomoru :))) glosu zostalo mi polowa, jak cicho siedze jest w miare, jak zaczne ta polowa glosu gadac, dolacza kaszel, rura od gardla do pluc chyba samych podrazniona i bolaca. no, ale ja z tych, co do lekarza dopiero na pol umarla sie wybieram, wiec poczekam jeszcze moze w weekend mi troche przejdzie?
-
2010/10/15 20:50:00
Fiiki, mnie też kaszel szarpie, ale nie mam łamania w kościach ani gorączki :) Ja też do lekarza chadzam w ostatecznosci, ale uznalam, ze utrata głosu to jest ta ostatecznosc. W zeszłym roku chyba z 2 miesiace sie męczyłam bez lekarza a potem posżlam do lekarza i w dwa tygodnie doszłam do siebie i do teraz było ok, czyli ponad 9 miesiecy.
Lilypie Kids Birthday tickers Lilypie Kids Birthday tickers